20 listopada 2018
VI Niedziela Wielki Post rok C PDF Drukuj Email
Wpisany przez ks. Jakub   

AUTOR: ks. dr Marek Jawor - biblista

 

VI Niedziela Wielki Post Palmowa Rok C ? Łk 22,14-23,56 ? 24.03.2013

 

Opis ostatnich wydarzeń z życia Jezusa Chrystusa św. Łukasz rozpoczyna sformułowaniem ?gdy nadeszła pora?, za którym stoi greckiekai hote egeneto he hora. Składa się ono z dwóch połączonych ze sobą części: wyrażenia ?gdy nadeszła? (kai hote egeneto) i rzeczownika ?pora?, które jest nieszczęśliwym tłumaczeniem greckiego hora oznaczającego po prostu ?godzina?.

 

Zwrot „gdy nadeszła” jest wyrażeniem typowo św. Łukasza. Dosłownie greckie kai hote egeneto oznacza „a kiedy stało się”. Pojawia się ono trzy razy w trzeciej Ewangelii (Ł 2,42; 6,13; 22,14) zawsze w odniesieniu do czasowego umiejscowienia całokształtu jakiegoś wydarzenia. Jezus, kiedy miał dwanaście lat udał się do Świątyni razem z rodzicami (Łk 2,42). Nastanie dnia w Łk 6,13 oddane jest tym wyrażeniem. Wreszcie w Łk 22,14 rozpoczynając opis męki Ewangelista przy pomocy tego sformułowania kładzie nacisk na czas wydarzeń, które zamierza przedstawić. Czas zatem, wg autora natchnionego, odgrywa podstawową rolę w interpretacji znaczenia pasji Jezusa Chrystusa. Istotne jest ponadto, iż sformułowanie nie przedstawia jednego momentu, ale w rzeczywistości mówi o sekwencji różnych wydarzeń składających się na całość pewnego faktu.

Czasotrwanie tych wydarzeń oddane jest rzeczownikiem „godzina” (gr. hora) poprzedzonym rodzajnikiem określonym he. Nie jest to oczywiście godzina w znaczeniu 60 minut, ale jest to „godzina teologiczna” czyli czas konieczny do zaistnienia wydarzeń ściśle powiązanych z ekonomią zbawienia. Takie znaczenie terminu „godzina” występuje już w Łk 7,21, gdzie uzdrawiająca działalność Jezusa, która wymagała znacznie więcej czasu w znaczeniu fizycznym oddana jest tym właśnie wyrazem. Stąd w Łk 22,14 Ewangelista odnosi się nie tylko do bezpośrednio następującego po wyrażeniu wydarzenia, ale i konotuje czasotrwanie wszystkich zdarzeń związanych z pasyjnymi sprawami z życia Jezusa. Cała męka i śmierć Chrystusa są dla św. Łukasza teologicznym czasem, biblijnym hora, wypełnionym zbawczą działalnością Syna Bożego.

Pasyjna misja Jezusa rozpoczyna się od ciekawego szczegółu. Otóż zasiada On razem ze swoimi apostołami do stołu. To jedyny moment w całej Ewangelii wg św. Łukasza, kiedy najbliżsi uczniowie mogą spożyć posiłek razem z Mistrzem. Ewangelista zachowuje hierarchię w prezentacji ich wspólnego posiłku. Najpierw do stołu zasiadł Nauczyciel, a następnie Jego uczniowie (por. Łk 22,14b). Pomiędzy nimi zachodzi szczególna bliskość i przyjaźń, co autor natchniony oddaje zwrotem „z Nim” (gr. sun auto). Używając sformułowania „z Nim” św. Łukasz zaznacza ponadto, że chodzi o Dwunastkę, która razem towarzyszyła Jezusowi podczas Jego ewangelizacyjnej działalności (por. Łk 8,1). Wydarzenie, które za chwilę nastąpi rozegra się zatem wyłącznie pomiędzy Jezusem i dwunastoma Jego najbliższymi uczniami.

Miejsce człowieka wierzącego w Jezusa Chrystusa znajduje się zawsze „z Nim”. Nigdy obok. Nigdy przy. Nigdy za. Nigdy przed. Zawsze z Nim. On nam przewodzi, a równocześnie jest tak blisko, jak nikt inny nigdy blisko nas nie będzie. Przywilej fizycznej bliskości Jezusa zarezerwowany został dla owych bezpośrednich świadków Jego ziemskiej działalności. Nam pozostawiono bliskość innego rodzaju; więź i relację intymną na poziomie ducha i serca. Patrząc oczami ciała jest ona niewiele znacząca. Jednak spoglądając obliczem duszy moc tej relacji jest niezwykła i przemieniająca na poziomie ludzkiego ducha. Godzina pasyjnych wydarzeń jest szczególnie korzystnym czasem do nawiązania i pogłębienia duchowego bycia „z Jezusem”. Nie wolno zaprzepaścić tej szansy, którą otrzymujemy. Można przejść Misteria paschalne obok. Można oglądać Pasję z boku jako widz. Można nawet ją zlekceważyć. Można jednak, i należy!, przeżyć Godzinę zbawczego cierpienia Jezusa razem z Nim.

 
foto021.jpg
Aktualnie On-line
Naszą witrynę przegląda teraz 428 gości