15 listopada 2018
XIV Niedziela Zwykła Rok C PDF Drukuj Email
Wpisany przez ks. Jakub   

AUTOR: ks. dr Marek Jawor - biblista

 

XIV Niedziela Zwykła Rok C – Łk 10,1-12.17-20 – 07.07.2013

 

 

Proste polskie „następnie”, które rozpoczyna dzisiejszą perykopę, stanowi tłumaczenie greckiego wyrażenia meta de tauta, które pojawia się, co ciekawe nie tylko w Ewangelii wg św. Łukasza – Łk 10,1; 18,4. Również św. Marek i św. Jan używają sformułowania odpowiednio w Mk 16,8.12 i J 19,38. Konotuje ono koniec pewnej grupy spraw i rozpoczęcie następnego działania tematycznie i rzeczowo odnoszącego się do tego, co zostało tuż przed powiedziane. I rzeczywiście w Łk 10,1 wybór i posłanie siedemdziesięciu dwóch tematycznie powiązane jest z różnymi odpowiedziami powołanych, jakie św. Łukasz relacjonuje w poprzedzającym urywku Łk 9,57-62. Owi siedemdziesięciu dwóch to powołani, którzy pozytywnie odpowiedzieli na wezwanie Jezusa do pójścia za Nim.

 

 

 

Wybór, jakiego dokonuje Jezus Ewangelista określa greckim słowem anedeiksen czyli „wyznaczył”. Tylko u św. Łukasza znajdujemy jakąś formę czasownikaanadeiknymi („wyznaczyć, określić jasno”); oprócz Łk 10,1 jeszcze Dz 1,24 w kontekście Bożej decyzji dotyczącej powołania nowego apostoła w miejsce Judasza. Słowo anedeiksen obecne jest natomiast w Septuagincie, gdzie pojawia się w podwójnym znaczeniu. Po pierwsze (2 Mch 9,23; 10,11) w kontekście politycznego wyznaczania następcy dla pewnych obszarów administracyjnych. Stoi za tym oczywiście istnienie władzy kompetentnej do mianowania odpowiednich urzędników państwowych. Po drugie zaś jako ekwiwalent ujawnienia się wyjątkowej mądrości u pewnych ludzi; posiadają oni zatem pewien naddatek nieosiągalny dla innych. Z tych dwóch motywów w Łk 10,1 mamy do czynienia z autorytatywnym aktem władzy ze strony Jezusa świadomego swojej mocy, który wybiera i mianuje siedemdziesięciu dwóch ze względu na pewne przymioty predysponujące ich do pełnienia wyjątkowej funkcji. Oczywiście nie jest to funkcja administracyjna zważywszy na fakt, iż Jezus takowej nie posiadał. Jest to zatem inny rodzaj władzy, realnej, ale dotykającej sfery duchowej. Stąd mamy w Łk 10,1 do czynienia nie z przypadkowym doborem mężczyzn, ale jest to przemyślany i zaplanowany przez Jezusa plan zmierzający do wybrania najbardziej nadających się do posługi mężczyzn.

Dla podkreślenia idei św. Łukasz posługuje się w stosunku do Jezusa tytułem „Pan” – grecki ho Kyrios. Jest to tytuł ściśle Boży często obecny w całym Nowym Testamencie. To co znaczące w odniesieniu do Łk 10,1 to fakt, że właśnie tutaj Ewangelista rozpoczyna częste jego stosowanie w odniesieniu do osoby Jezusa. Mocne, że pierwszym aktem władzy Jezusa – Pana jest wybór powołanych i ich zatwierdzenie.

Czy zdawaliśmy sobie sprawę, że Jezus doskonale zdawał sobie sprawę z wagi podejmowanych przez siebie działań? Był metodyczny i konsekwentny w działaniu. Wybierał opierając się na walorach umysłu i serca, a nie w oparciu o zalety fizyczne czy piękno ciała. Tymczasem nasze wartościowanie opiera się znacznie bardziej na powierzchownym oglądzie niż na pogłębionej refleksji. Oceniamy często ludzi po szatach i wyglądzie, nie zadając sobie trudu poznania ich prawdziwej wielkości lub płytkości. Dlaczego to takie ważne? Otóż sposób patrzenia na innych oddziałuje w rzeczywistości na nasze wybory! Zazwyczaj pragniemy przebywać z piękniejszym niż z mądrym. Ciekawe. Prawda? Tymczasem można się srogo pomylić oceniając ludzi po pozorach kosmetyczno – plastycznych. Prawdziwa wartość człowieka znajduje się w jego walorach umysłu i serca i nie wolno chrześcijaninowi o tym zapominać.

 
foto022.jpg
Aktualnie On-line
Naszą witrynę przegląda teraz 47 gości