14 listopada 2018
VIII Niedziela Zwykła rok A PDF Drukuj Email
Wpisany przez ks. Jakub   

AUTOR: ks. dr Marek Jawor - biblista

 

 

 

VIII Niedziela Zwykła Rok A – Mt 6,24-34 – 02.03.2014

 

Kolejny urywek mowy Jezusa adresowanej do uczniów dotyczy konieczności radykalnego wyboru życiowego za lub przeciw pewnej sprawie. Postawa wstrzymywania się od wyboru jest zazwyczaj niemożliwa. Życie nieustannie wymaga od wierzącego bezkompromisowych wyborów, które nie zawsze są proste do podjęcia. Wtedy Mt 6,24 uzmysławia jednak konieczność podjęcia jednoznacznej decyzji.

 

Swój dyskurs Jezus otwiera mocnym sformułowaniem o negatywnym kontekście, iż „nikt nie może” – gr. oudeis dunatai. Zwrot ten pojawia się jedynie tutaj w Mt 6,24 w całej tradycji synoptycznej. Zna go natomiast św. Jan Ewangelista, który posługuje się nim cztery razy w J 6,44.65; 9,4; 10,29. Lingwistycznie wyrażenie pochodzi z Septuaginty, gdzie pojawia się tylko jeden raz w Iz 44,20 LXX. Sens wyrażenia jest absolutystyczny; nie dopuszcza ono żadnych wyjątków. Sprawa, o której za moment powie Mówiący posiada jedynie logiczny zero-jedynkowy zbiór rozwiązań. Nie istnieje żadne rozwiązanie pośrednie. Dodatkowo wprowadzony przy pomocy tej formuły fakt nie dopuszcza nawet swojej myślowej relatywizacji. Jakakolwiek próba złagodzenia sprawy, która nastąpi jest intelektualnie i moralnie niemożliwa!

Prawda, o której mówi Jezus dotyczy niemożliwości pogodzenia bycia sługą dwóch różnych panów (gr. dusi kuriois douleuein). Właściwe zrozumienie wyrażenia odsyła do stosunków społecznych panujących w czasach starożytnych. Bycie sługą równało się w tamtych czasach praktycznie byciu niewolnikiem! Czasownik dolueo oznacza „być służącym, być niewolnikiem” i pojawia się w Ewangelii wg św. Mateusza jedynie w Mt 6,24 i to dwa razy. Ciekawe, iż u św. Łukasza jest on obecny w tekście paralelnym w Łk 16,13 oraz w przypowieści o Miłosiernym Ojcu – Łk 15,29 - w określeniu do pracy starszego syna u ojca. Brat syna marnotrawnego nie pracował u ojca; on uważał, że u niego po prostu tyrał! Bycie sługą równało się pracy przez 24 h na dobę. Sługa (= niewolnik) musiał nieustannie być w gotowości. Jego pan miał prawo wymagać od niego o każdej porze dnia i nocy jakiejkolwiek posługi. Jest w takim razie oczywiste, iż fizyczną niemożliwością była służba jednoczesna dwóm panów. Po prostu nie było takiej opcji i już. Sługa mógł żyć i pracować jedynie u jednego pana i basta! Z tego powodu słowa Jezusa w uszach uczniów brzmiały jak „oczywista oczywistość”, ale współcześnie, przy pracy niekiedy na kilka etatów(!), należy je odpowiednio rozumieć.

Dziwnie zatem w tym kontekście dźwięczy następne stwierdzenie Jezusa o miłowaniu jednego pana i nienawidzeniu drugiego. Przecież nie istniała nawet hipotetyczna możliwość bycia sługą jednocześnie u dwóch różnych panów. Jest jasne, że w takim razie nie należy „tych dwóch panów” odczytywać w realistycznym kluczu sytuacyjno – społecznym. „Owi dwaj panowie” – gr. dusi kuriois - posiadają w Mt 6,24 inne, przenośne znaczenie. Słowo „pan” (gr.kurios) pojawia się bardzo często w Ewangeliach w odniesieniu do Boga, ale zawsze w liczbie pojedynczej. Natomiast liczba mnoga, z jaką mamy do czynienia w Mt 6,24 nie stanowi klarownej aluzji wyłącznie do Prawdziwego i Jedynego Boga. „Owi dwaj panowie” są symbolem siły i potęg, które mogą posiadać władzę nad ziemskim życiem każdego człowieka. Jedną z tych potęg jest Bóg, drugą stanowią natomiast dobra doczesne. Niestety nie da się pogodzić bycia sługą Boga z byciem równoczesnym niewolnikiem dóbr materialnych.

Na przekór słowom Jezusa często próbuje się ożenić służbę Bogu ze służbą dobrom doczesnym. Oczywiście nikt nie neguje konieczności tych drugi do życia ziemskiego. Jezusowi jednak chodzi o poziom serca, czyli o fundamentalne wybory; co naprawdę zajmuje pierwsze miejsce w moim sercu. Nazywa się to przywiązaniem. Do czego prawdziwie jestem przywiązany czyli Komu lub czemu służę? Kogo lub czego jestem niewolnikiem? Pamiętać przy tym należy absolutną zasadę, iż w tej kwestii nie istnieją wybory połowiczne! Jest tylko jedna alternatywa: albo moim panem jest Bóg, albo moim panem jest mamona. A tak wielu chciało by jednocześnie dwa w jednym. Nie da się. po prostu nie ma takiej możliwości!

 

 
foto019.jpg
Aktualnie On-line
Naszą witrynę przegląda teraz 134 gości