14 listopada 2018
V Niedziela Wielkiego Postu PDF Drukuj Email
Wpisany przez ks. Jakub   

AUTOR: ks. dr Marek Jawor - biblista

 

 

Niedziela V Wielki Post Rok A – J 11,1-45 – 06.04.2014

 

Śmierć jest krańcowym doświadczeniem ludzkiej egzystencji. Postęp nauki i techniki nie zniwelował w jakimkolwiek stopniu jej stanowczości i nieubłagalności. Pozostaje nadal domeną wyłącznie Boga. A jednak Jezusa posiadał władzę nawet nad tym zatrważającym większość ludzi doświadczeniem, jakim ona jest. W bliskości swojej śmierci pokazał, iż naprawdę to On jest jej Panem.

 

Prezentację tego niezwykłego wydarzenia, jakim było przywrócenie do życia zmarłego człowieka, św. Jan Ewangelista rozpoczyna w J 11,1 od prostego i ogólnego stwierdzenia o istnieniu pewnego chorego człowieka – gr. en de tis asthenon („był zaś pewien chorujący”). Zwrot en de tis („był zaś pewien”) jest identyczny jak w J 5,5, co pokazuje integralność IV Ewangelii. Określający chorego czasownik astheneo(„być słabym, być chorym”) jest kluczowy dla zrozumienia całej historii. Pojawia się on siedem razy w Ewangelii wg św. Jana ze szczególnym natężeniem właśnie w dziejach chorego z jedenastego rozdziału (J 4,46; 5,3.7; 6,2; 11,1.2.3.6). Prezentacja chorego z J 11,1 dokonana jest przez autora natchnionego przy pomocy imiesłowu teraźniejszego czynnego asthenon, co podkreśla bardziej stan choroby, niż samą osobę! Jakkolwiek natychmiast Ewangelista przedstawi chorego z imienia, to jednak dla zrozumienia teologii wydarzenia podstawowe znaczenia posiada stan chorobowy. Mamy do czynienia naprawdę z zagrażającą życiu chorobą!

Krytyczny stan chorobowy dotyka mężczyznę o imieniu Łazarz, który mieszka w miejscowości Betania.  Łazarz (gr. Ladzaros) jako imię osoby żyjącej pojawia się jedynie w IV Ewangelii i wyłącznie w jedenastym i dwunastym jej rozdziale – J 11,1.2.5.11.14.43; 12,1.2.9.10.17. W każdym z tych miejsc mamy do czynienia z tą samą osobą. Pokrótce należy powiedzieć, że św. Jan Ewangelista odznacza się wyjątkową predylekcją do przedstawiania pogłębionych portretów pewnych postaci biblijnych obecnych na kartach Jego Ewangelii. Postaci te niejednokrotnie posiadają wyraziście zarysowane charaktery lub w jakiś szczególny sposób powiązane są z Osobą Jezusa. Łazarz jest właśnie jedną z nich. Św. Jan przedstawia Łazarza z ciekawej perspektywy jego zamieszkania. Otóż miejscem jego życia była miejscowość Betania – gr. Bethania, która pojawia się w J 11,1.18; 12,1. Jak wynika z J 11,18 oddalona była około 6 km od Jerozolimy. Wspomniana w J 1,28 Betania jest inną miejscowością o tej samej nazwie, co nie jest niczym szczególnym zważywszy na fakt, że i współcześnie spotyka się miejscowości o tej samej nazwie. Otrzymujemy w J 11,1 dodatkową wiadomość dotyczącą Betanii. Jest to mianowicie wioska dwóch sióstr Marii i Marty.

Odnoszące się do Betanii określenie greckie kome posiada dwa znaczenia. Można je rozumieć bądź jako wioskę, bądź jako małe miasteczko. Wyraz pojawia się bardzo często w Ewangeliach synoptycznych (np. Mt 9,35; 14,15; Mk 6,6; 8,27; Łk 9,52; 17,12), a w IV Ewangelii trzy razy w J 7,42; 11,1.30. Mieszkankami Betanii są dwie siostry Maria i Marta, których imiona wielokrotnie pojawiają się i które są aktywnymi uczestniczkami wydarzeń opisanych w jedenastym i dwunastym rozdziale Ewangelii wg św. Jana – por. J 11-12. Co ciekawe autor natchniony przedstawia jej oraz Łazarza w dalszym toku z ciekawej perspektywy zależności siostrzano – braterskich (por. J 11,1-2). Ewidentnie podkreśla w ten sposób ważność tychże relacji rodzinnych zarówno dla całej historii, jak również dla życia w ogóle. Św. Jan przedstawia zarówno Martę, jak i Łazarza w zależności od Marii! Gest, który uczyniła (por. J 11,2) ustawił ją w pozycji uprzywilejowanej względem swego rodzeństwa w perspektywie całości Ewangelii.

Mówi się, że z rodziną najlepiej na zdjęciu. Brzmi nieco sarkastycznie. Z jednej strony rodzina uzależnia i może stać się miejscem niezdrowej rywalizacji nawet o uczucia. Z drugiej strony daje poczucie bezpieczeństwa i pomoc w chwilach zagrożenia. Skomplikowane bywają zwłaszcza relacje wewnątrz tego samego pokolenia. Niekiedy nie jest prosto odnaleźć płaszczyznę porozumienia. Wydaje się, że najbardziej zbliża cierpienie, jak to Łazarza. Szczególnie potrafią je dostrzec autentyczne kobiety jak Maria i Marta. Prawe i szczere. Kochające Boga i bliskich. Ziemia potrzebuje w każdym czasie takich niewiast. Dziś może jeszcze bardziej niż kiedykolwiek. Kobiet wiernych rodzinie i prowadzących swoich bliskich na uzdrawiające spotkanie z Jezusem. Serce – najważniejszy i najpiękniejszy dar kobiety dla Boga i Ziemi. Czy dużo tego Daru jest dookoła?

 

 

 

 
foto012.jpg
Aktualnie On-line
Naszą witrynę przegląda teraz 72 gości