14 listopada 2018
XXVIII Niedziela Zwykła Rok A PDF Drukuj Email
Wpisany przez ks. Jakub   

AUTOR: ks. dr Marek Jawor - biblistaalt

 
 
 
 

 Niedziela XXVIII Rok A – Mt 22,1-14 – 12.10.2014

Wiele ludzkich zachowań i postaw racjonalnie jest trudno wytłumaczalnych. Zaskakują nas niejednokrotnie nawet najbliższe i najlepiej znane nam osoby swoimi reakcjami i to zarówno pozytywnymi, jak i negatywnymi. W ogóle zresztą zaskoczenie na plus lub minus stanowi część naszej egzystencji. Nieustannie jesteśmy zaskakiwani przez tyle różnych spraw i osób. Zachowanie króla i zaproszonych gości z przypowieści Jezusa również są absolutnie nieprzewidywalne i zaskakujące. Nawet wstęp do wypowiedzi Jezusa jest niezwykły i zastanawiający.

Rozpoczyna go św. Mateusz w Mt 22,1 od stwierdzenia, że Jezus opowiada przypowieść jako odpowiedź – gr. kai apokritheis ho Iēsous. To o tyle ciekawe, że nie ma żadnej wzmianki o jakimś pytaniu w Jego stronę. Całe wyrażenie pojawia się trzy razy w Pierwszej Ewangelii (Mt 11,4; 22,1; 24,4) oraz jeszcze siedem razy w Drugiej i Trzeciej Ewangelii – Mk 11,22; 12,35; 14,48; Łk 4,8; 5,31; 7,40; 14,3. Zestawienie ukazuje jedną z ważnych prawd, że trzy pierwsze Ewangelie są do siebie bardzo podobne i odbijają to samo tło historyczne i społeczne powiązane ściśle z osobą Jezusa z Nazaretu. Bez dwóch zdań Bohaterem trzech pierwszych Ewangelii, nazywanych synoptycznymi, jest Ta Sama Osoba, którą jest historycznie istniejący Mężczyzna o imieniu Jezus z Nazaretu.

Nauczanie, jakie Jezus wypowie stanowi odpowiedź na postawę Jego adwersarzy, którymi są arcykapłani i faryzeusze (por. Mt 21,45). Ich obecność również w Mt 22,1 podkreśla przysłówek palin („znów”) oraz zaimek autois („nich”). Postanowili oni bowiem uwięzić Nauczyciela, ale bali się reakcji tłumu (por. Mt 21,46). Pomimo chwilowego zatrzymania ich planów szpiegują oni dalej Jezusa, aby móc wypełnić swoje zamiary w korzystnym momencie. Przypowieść, która rozpoczyna się w Mt 22,1 stanowi odpowiedź Jezusa na ich niszczycielskie zapędy. Jej właściwe zrozumienie uwarunkowane jest tym właśnie faktem. Jej interpretacja musi brać pod uwagę, że Zbawiciel wypowiada ją w kontekście planowanego zamachu na Jego życie. Samo wyrażenie „w przypowieści” (gr. en parabolais) stanowi kolejny przykład jedności Ewangelii synoptycznych. Pojawia się bowiem tylko w nich jedenaście razy: sześć razy u św. Mateusza w Mt 13,3.10.13.34.35; 22,1, cztery razy u św. Marka (Mk 3,23; 4,2.11; 12,1) i raz u św. Łukasza w Łk 8,10. Pojawienie się wyrażenia w Mt 22,1 jest zaznaczeniem faktu, że do zrozumienia przypowieści, która się rozpoczyna należy zaaplikować te same zasady, które obowiązują w rozdziale trzynastym.

Tematem przewodnim przypowieści jest Królestwo Niebieskie. Jezus przyrównuje Je do osoby Króla. Podstawowe znaczenie posiada tutaj wyrażenie „podobne jest”, które jest tłumaczeniem greckiego hōmoiōthe. To pozornie nieważne słowo posiada kluczowe znaczenie w zrozumieniu przypowieści. Forma homoiothe pojawia się trzy razy w całym Nowym Testamencie, wyłącznie u św. Mateusza (Mt 13,24; 18,23; 22,2) i tylko na ustach Jezusa wyłącznie w odniesieniu do królestwa niebieskiego. Nie jest to zatem przypadkowy wyraz, ale świadomie używany przez Jezusa sposób mówienia o królestwie Bożym. Z punktu widzenia gramatyki greckiej mamy tu do czynienia ze stroną bierną czasownika „być podobnym” (homoioō), co podkreśla podwójny aspekt podobieństwa. Po pierwsze podobieństwo to jest faktem obiektywnym, niezależnym od Mówiącego. Po drugie użycie strony biernej w języku biblijnym, o ile podmiot tego czasownika nie jest wyraźnie nazwany, odnosi się bardzo często do Osoby Boga. Poprzez zatem użycie tego właśnie słowa Jezus podkreśla, że nie przedstawia swojej własnej doktryny, ale przybliża pewien już istniejący fakt! Królestwo Niebieskie istnieje obiektywnie! To co zatem nastąpi, cała przypowieść nie jest zatem Jego imaginacją lub wariacją na temat, ale ma na celu rozjaśnienie rzeczywistości realnie istniejącej.

Rzeczywistość jaką jest Królestwo Niebieskie zostaje przedstawiona za pomocą Osoby: Królestwo podobne jest do Króla. Rezultatem takiej wypowiedzi jest pewne utożsamienie rzeczywistości nieożywionej z Osobą; natura Królestwa jest równoznaczna z zachowaniem Króla. Wszystkie zrozumiałe i mniej zrozumiałe decyzje Króla rzutują na Królestwo. Właściwie na Jego kształt wpływ posiada jedynie Król i nikt inny. Przybliżenie sobie natury Królestwa oznacza konieczność ciągłego przypatrywania się postawie Króla. Nie jest możliwe wniknąć w strukturę królestwa inaczej niż przy pomocy uważnego oglądu Osoby Króla. Mamy zatem rozważania filozoficzne i teologiczne w najczystszej postaci i to z ust Jezusa!

Posiadanie władzy religijno – społecznej lub spełnianie szczegółowych wymagań religijnych nie są decydującymi czynnikami dla wiary w Jezusa Chrystusa i Jego misję. Motywem odrzucenia jest przekonanie o własnej nieomylności. Świadomość ograniczeń zawsze ustawia we właściwej pozycji, a przynajmniej pozwala na takie ustawienie. Nie może w życiu religijnym pojawić się przekonanie o własnej nieskazitelności, bo jest to początek końca. Doświadczenie duchowej niemocy uświadamia konieczność nieustającej łaski potrzebnej do dobrego życia. Nagrodą za nie jest Uczta już przygotowana! Król wzywa na nią według własnego uznania, ale trzeba mieć głęboką świadomość o należytym do niej przygotowaniu.

 
foto082.jpg
Aktualnie On-line
Naszą witrynę przegląda teraz 37 gości