21 listopada 2018
XII Niedziela Zwykła rok B PDF Drukuj Email
Wpisany przez ks. Jakub   

AUTOR: ks. dr Marek Jawor - biblistaalt

XII Niedziela Zwykła Rok B – Mk 4,35-41 – 21.06.2015

            Siły przyrody nie podlegają człowiekowi. Nieustannie boryka się on z katastrofami naturalnymi. Przerażają nas te złowrogie przejawy przyrody, a równocześnie fascynują. Woda jest jednym z wieloznacznych fenomenów natury. Z jednej strony daje życie i jest do niego konieczna, a z drugiej strony potrafi być niszczącą życie ludzkie siłą. Dla uczniów Jezusa Jezioro Galilejskie było częścią ich życiowego zakotwiczenia. Dawało pracę i odpoczynek, a równocześnie mogło stać się grobem. W jednej chwili ze spokojnego i słonecznego akwenu wodnego potrafiło stać się polem walki na życie i śmierć. Tak, jak opisuje to św. Marek w Mk 4,35-41.

 Autor natchniony rozpoczyna opis wydarzenia w Mk 4,35 od stwierdzenia dotyczącego rozkazu, jaki Jezus wydał najbliższym uczniom, aby udali się na drugi brzeg Jeziora Galilejskiego. Wprowadza go zwrotem greckim kai legei autois („i mówi do nich”), który kilkanaście razy pojawia się w Drugiej Ewangelii, zawsze w odniesieniu do osoby Jezusa np. Mk 1,38; 2,25; 3,4; 4,35; 6,31; 9,35; 12,16; 14,41. Warto zauważyć, że słowo legei („mówi”) znajduje się w czasie teraźniejszym, a nie przeszłym. Funkcja użycia czasu teraźniejszego w narracji u św. Marka jest znacząca. Poprzez niego podkreśla się rangę wydarzenia. Równocześnie z punktu widzenia literackiego zabieg służy przyśpieszeniu i dramatyzacji akcji. Jest również naśladowaniem bezpośredniego stylu mówionego. Wprowadza dodatkowo ściślejszą interakcję pomiędzy tekstem i kryjącym się za nim faktem, a czytelnikiem lub słuchaczem tekstu. Obecność czasu teraźniejszego w wielu miejscach Ewangelii wg św. Marka stała się podstawą do twierdzenia, iż Druga Ewangelia jest spisaniem katechez św. Piotra. Umieszczenie zwrotu kai legei autois w Mk 4,35 na początku zdania jest podkreśleniem faktu, iż rozkaz przeprawy padł rzeczywiście z ust Jezusa oraz że wydarzenia posiadać będzie sens nie tylko jednostkowy.

            Zwrot wprowadzając słowa Jezusa skorelowany jest z czasową prezentacją wydarzenia. Zaskakujący jest z fakt, z jaką precyzją umieszcza autor natchniony mające nastąpić wydarzenia poprzez podwójną regulację czasową „w ów dzień” (gr. en ekeinē tē hēmera) oraz „gdy stał stał się wieczór” (gr. opsias genomenēs). Zwrot „w ów dzień” pojawia się tylko dwa razy w Ewangelii wg św. Marka w Mk 2,20 i 4,35. Lingwistycznie wyrażenie pochodzi z Septuaginty, gdzie pojawia się kilkadziesiąt razy, szczególnie w księgach historycznych np. Wj 32,28 LXX; Lb 9.6 LXX; Jz 14,9 LXX; 1 Krn 29,22 LXX. Zadaniem sformułowania jest upewnienie czytelnika, że dane wydarzenie naprawdę miało miejsce. Dodatkowo zawiera ideę niesłychaności tego faktu; jest on niewiarygodny, ale prawdziwy! Opisane zatem w Mk 4,35-41 wydarzenie, jakkolwiek niełatwe do pojęcia, jednak wydarzyło się naprawdę!

            Ostateczną precyzację czasową stanowi zwrot grecki opsias genomenēs czyli genetivus absolutus tłumaczony opisowo „kiedy stał się wieczór” lub „gdy zapadł wieczór”. Jest to sformułowanie typowe dla św. Marka, który posługuje się nim cztery razy w Mk 4,35; 6,47; 14,17; 15;42. Mamy zatem w Mk 4,35 do czynienia z porą, kiedy dzień chyli się ku końcowi i zapadł zmierzch. Za chwilę rozpocznie się noc. W takiej można powiedzieć szekspirowskiej scenerii rozegra się wyjątkowe wydarzenia. Rozpoczyna się ono od słów Jezusa, aby przeprawić się na drugi brzeg Jeziora Galilejskiego – gr. dielthōmen eis to peran. Tylko w Mk 4,35 pojawia się czasownik dierchomai(„przeprawić się, przejść, przekroczyć”), od którego pochodzi dielthōmen. Septuaginta zawiera natomiast wiele form czasownika. Szczególnie ważnym jest pojawienie się w Ez 47,3.4.5 LXX, gdzie prorok mówi o wodzie wypływającej spod świątyni, która posiadała moc dawania życia. Niewykluczone, że autor natchniony w Mk 4,35 odnosi się do obrazu wody żywej u proroka Ezechiela.

            Chrześcijanin wezwany jest do nieustannego przekraczania. Musi przekraczać własne słabości i ograniczenia. Musi przekraczać ziemskie przywiązanie i wznosić serce ku Niebu. Musi przekraczać prymat materii i kierować się ku sprawom ducha. W tym wszystkim chrześcijanin nigdy nie pozostaje sam. Towarzyszy mu zawsze Jezus Chrystus. Z Nim można przetrzymać wszystkie burze i zawirowania dziejowe i życiowe. Z Nim można przegrać potyczkę, ale wygrać wojnę. Z Nim można konie kraść i być niewyobrażalnie szczęśliwym. Z Nim można wszystko! Nie bój się chrześcijaninie! Nie opuści Cię On nigdy. Wołasz, kiedy nadchodzi burza; On już jest z Tobą! Nie zwątp nigdy. On zwyciężył burzę na Jeziorze. Zwycięży i wszystkie burze twojego życia.

 
foto081.jpg
Aktualnie On-line
Naszą witrynę przegląda teraz 706 gości