17 listopada 2018
XXI Niedziela Zwykła rok B PDF Drukuj Email
Wpisany przez ks. Jakub   

AUTOR: ks. dr Marek Jawor - biblistaalt

XXI Niedziela Zwykła Rok B – J 6,54.60-69 – 23.08.2015

Tajemnica jest współcześnie terminem i rzeczywistością ulegającą zapomnieniu. W świecie domagającym się transparentności w każdej dziedzinie życia ochota na niedopowiedzenie i zaskoczenie jest bardzo mała. A szkoda. Tajemnica dobrze pojęta stanowi bowiem motyw wielu dociekań i możliwych cudownych odkryć. Jak piękna jest tajemnica prawdziwej miłości mężczyzny i kobiety, jak cudowna jest tajemnica rodzącego się na świecie życia, czy, wreszcie, jak niezwykła jest tajemnica Boga wkraczającego ze swoją mocą i miłością w egzystencję poszczególnych jednostek, całych narodów i Kościoła. Tajemnicę należy próbować odkryć. I my spróbujmy dociec, co kryje się za niełatwymi do zrozumienia słowami Jezusa z J 6,54, który stały się przyczyną rozczarowania i odejścia od Boskiego Nauczyciela tylu uczniów.

Należy uświadomić sobie, że zrozumienie wypowiedzi Jezusa w J 6,54 uwarunkowane jest spostrzeżeniem, iż w rzeczywistości rozpoczyna się ona werset wcześniej w J 6,53, który z J 6,54 stanowi nierozerwalną całość. W jaki sposób się to dokonuje zobaczymy dalej.

Prawda, którą Jezus wypowiada w J 6,54 jest szalenie trudna do zaakceptowania i zrozumienia bez uwzględnienia poprzedzającego kontekstu. Może się wydawać na pierwszy rzut, że dotyczy ona nawet kwestii obrazoburczych i sprzeciwiających się naturalnemu porządkowi rzeczy. Bez popatrzenia na J 6,53 można by pomyśleć, że mamy nawet do czynienia z niegodnym człowieka wezwaniem do jedzenia ciała ludzkiego i picia krwi ludzkiej. Tymczasem zasadnicze dla interpretacji J 6,54 jest zauważenie, że jest to uwypuklenie zawartych w J 6,53 słów Jezusa. Otóż Syn Boży mówi tu o spożywaniu ciała i piciu krwi Syna Człowieczego. I tutaj znajduje się klucz do zrozumienia J 6,54. Kiedy bowiem Jezus mówi w J 6,54 o spożywaniu Jego Ciała i piciu Jego Krwi odnosi się do własnej Osoby nie jako do Mężczyzny z Nazaretu, ale jako do „Syna Człowieczego”!

Tytuł „Syn Człowieczy” (gr. ho huios tou anthrōpou) nie jest zaś w Ewangelii wg św. Jana rozumiany w sposób naturalny jako odnoszący się jakiegoś bytu jednostkowego przynależącego do rodzaju ludzkiego. „Syn Człowieczy” w Czwartej Ewangelii jest wyrażeniem teologicznym określającym Osobę łączącą w sobie bycie Bogiem z istnieniem w postaci człowieka. Po raz pierwszy zwrot pojawia się w J 1,51 w słowach Jezusa dotyczących wyjątkowych możliwości Syna Człowieczego jako Łącznika pomiędzy światem Nieba i światem ludzi, co zawarte jest w obrazie aniołów zstępujących i wstępujących na Niego. W rozmowie z Nikodemem w J 3,13 Jezus stwierdza, że Syn Człowieczy jest jedynym, który zstąpił z Nieba na ziemię, co jest ewidentnym stwierdzeniem, że Syn Człowieczy był Mieszkańcem Nieba. Dalsze rozważania z J 3,15-18 ukazują identyfikację Syna Człowieczego jako Jedynego Syna Bożego. Wreszcie w J 5,27 tytuł „Syn Człowieczy” pojawia się na zakończenie rozważania zawartego w J 5,19-27 dotyczącego relacji pomiędzy Bogiem Ojcem i Synem Bożym oraz władzy, jaką Bóg Ojciec przekazał swojemu Jedynemu Synowi. Syn Człowieczy w J 5,27 jest jedynym beneficjentem synostwa Bożego w sensie ścisłym i związanego z tym dziedzictwa Bożego. „Syn Człowieczy” w Ewangelii wg św. Jana jest zatem synonimem Jedynego Syna Boga Stwórcy wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych.

Nawołując w J 6,54 do spożywania swojego Ciała i Krwi jako warunku koniecznego posiadania życia wiecznego, Jezus w rzeczywistości odnosi się do siebie jako do Jedynego Syna Bożego ukrytego pod teologicznym mianem „Syna Człowieczego”. Zbawiciel mówi zatem o Boskim Chlebie i Boskiej Krwi, choć spożywanych w sposób realny, podobnie jak spożywa się pokarm i pije napoje konieczne do życia. Podkreślając fizyczność samego spożywania i picia Jezus używa słów, które rozumiane bez właściwego znaczenia zwrotu „Syn Człowieczy” wydają się być apelem nie do przyjęcia dla rozumnego człowieka. Tymczasem Boski Teolog zawiera w stwierdzeniu podwójny wymiar: Boski i ziemski, które muszą być właściwie rozróżniane i rozumiane. Jego Boskie Ciało i Krew są rzeczywistym Pokarmem, który nie przynależy do porządku ziemskiego, ale musi być spożywany w ziemskiej rzeczywistości przez każdego, kto pragnie posiadać życie wieczne i żyć na wieki.

Tym Boskim Pokarmem na życie wieczne jest Komunia Święta czyli przeistoczone podczas mszy świętej Ciało i Krew Jezusa pod postacią małego opłatka nazywanego zwyczajowo hostią. Podczas każdej eucharystii możemy ten Pokarm przyjmować. Zazdroszczą Go nam Aniołowie w Niebie. To przywilej i zaszczyt mieszkańców Ziemi. Tylko ludzie mogą spożywać Boskie Ciało i Krew. Czym sobie na to zasłużyliśmy? Niczym! Może najwyżej naszą słabością i niewystarczalnością. Jaka Miłość musi stać za Tym Pokarmem, że daje się nędzy ludzkiej. Moc Boga zawarta w małej Hostii! Wieczne Lekarstwo na niewystarczalność i biedę ludzkiej egzystencji. Pochylmy serca w nieustającej adoracji.

 

 
foto018.jpg
Aktualnie On-line
Naszą witrynę przegląda teraz 34 gości