21 listopada 2018
XXXIII Niedziela Zwykła rok B PDF Drukuj Email
Wpisany przez ks. Jakub   

AUTOR: ks. dr Marek Jawor - biblistaalt

XXXIII Niedziela Zwykła Rok B – Mk 13,24-32 – 15.11.2015

Idealnie perykopa Mk 13,24-32 wpisuje się w kontekst obecnego czasu. Oczekiwania dotyczące nadchodzącego końca świata nasilają się i bombardują nas z wielu stron. Odpowiedź na pytanie o moment, kiedy nastąpi kres historii ludzkości w takiej formie, w jakiej obecnie się ona dokonuje jest również dla wierzącego frapującym pytaniem. Wyraźmy je zatem mocno. Czy przypadkiem nie żyjemy w czasach ostatecznie ostatecznych?

Istnienie pewnego szczególnego okresu, który będzie poprzedzał ostateczne przyjście Syna Człowieczego wyraźnie potwierdza interesujący nas urywek. W swojej mowie eschatologicznej (Mk 13,1-37), której rozważana perykopa jest fragmentem, Jezus zaznacza okres bezpośrednio poprzedzający nadejście wydarzeń eschatologicznych przy pomocy wyrażenia „w owych dniach” – gr. en ekeinais tais hēmerais. Wyrażenie to pojawia się czterokrotnie w Ewangelii wg św. Marka w 1,9; 8,1; 13,17.24. Jest to sformułowanie należące do języka Drugiej Ewangelii. Już pierwsze pojawienie się zwrotu w Mk 1,9 jest znaczące. Otóż formuła stoi tutaj jako czasowe umiejscowienie pojawienia się osoby Zbawiciela na scenie dziejów narodu wybranego, nie podając jednak konkretnej daty. Jezus przychodzi w owe dni do Jana Chrzciciela jako oczekiwany Zbawiciel. U św. Marka wyrażenie służy zatem do prezentacji nadejścia czasów o charakterze ściśle mesjańskim! Podobnie cud rozmnożenia chleba, którego opis rozpoczyna się rozważaną formułą w Mk 8,1 jest wyjątkowym znakiem nadejścia czasów mesjańskich. Nie jest to zatem wyrażenie, które należy rozumieć w kontekście czysto historycznym, ale odsyła ono do innych dziejów - do historii zbawienia. Ona zaś nie mierzy się fizycznym upływem czasu, lecz znaczona jest wybranymi wydarzeniami o znaczeniu zbawczym. Stąd obecność en ekeinais tais hēmerais w Mk 13,24 czy Mk 13,17 nie jest odniesieniem do czasu w znaczeniu czysto fizycznym i nie określa jego konkretyzacji w dziejach. Wydarzenia wprowadzane przy pomocy tego sformułowania nadejdą niechybnie – nie podana jest jednak ich dokładna data. Pojawienia się formuły uświadamia istnienie w planach Bożych jakiegoś wyjątkowego wydarzenia w ekonomii zbawienia względem grzeszącej ludzkości! Wszystko, co pojawia się po tej formule w bezpośrednim kontekście jest zamierzoną wolą samego Boga, jako niezbędny element Bożego planu względem ludzkości. Tytułem dopowiedzenia należy jeszcze zauważyć, że obecność rodzajnika określonego tais w odniesieniu do „dni” (hēmerais) sprawia, że jednak Jezus mówi o pewnym skończonym, choć nie skonkretyzowanym okresie w dziejach ludzkości. Długość trwania zatem wydarzeń ostatecznych jest ściśle określona przez Boga, ale chwila ich pojawienie się nie jest sprecyzowana w mowie Jezusa.

Opis wydarzeń, jakie mają nastąpić w „tych dniach” jest wstrząsający. Pozostaje otwarte pytanie, czy należy rozumieć je dosłownie, czy Jezus posługuje się w Mk 13,24n biblijnym językiem apokaliptycznym nawiązującym do różnych tekstów ze Starego Testamentu i wtedy mielibyśmy do czynienia z pewną symboliką, którą należy odkryć. W każdym razie zarówno w pierwszym, jak i w drugim przypadku będziemy mieli do czynienia z zapowiedzią ze strony Zbawiciela pojawienia się pewnych widzialnych nienaturalnych fenomenów w otaczającym nas sferze niebieskiej! Ostatecznie wydarzenia ostateczne zostaną poprzedzone niewytłumaczalnymi wydarzeniami, które będą miały miejsce nie na terra habitata człowieka, ale w kosmosie. Ponadto będą one dostrzegalne dla każdej żyjącej „w owych dniach” istoty ludzkiej przy pomocy zmysłów, a nie przy pomocy dostępnych w tym czasie urządzeń. Zasadnicza rola w oznaczeniu nadejścia czasów bezpośrednio poprzedzających nadejście Syna Człowieczego (por. Mk 13,26) przypada zatem ciałom niebieskim i ich zadziwiającej aktywności. Co przeraża, to fakt, że będzie to działalność niszczycielska dla człowieka z uwagi na zachwianie praw przyrody (por. Mk 13,25). Działalność ta będzie trwała pewien okres czasu; nie będzie to jednorazowe wydarzenie. Wynika to z faktu, że Jezus mówi o „owych dnia”, a zatem ma na myśli dłuższy okres czasu, a nie jednorazowe wydarzenie.

Nie będę wyrokował, choć mnie kusi, na jakim etapie historii zbawienia się obecnie znajdujemy. Jedna prawda jest wszakże pewna. Wydarzenia ostatecznie ostateczne stanowią końcowy etap Bożej pedagogiki względem człowieka i z tego powodu niestety są nieuniknione. Współczuję tym, którzy będą musieli być świadkami apokaliptycznych wydarzeń, co wcale nie oznacza, że wyłączam nasze czasy z możliwego zbioru tychże świadków i uczestników. Niezdrowa i nie po Bożemu jest ciekawość i próba odpowiedzi na pytanie kiedy nastąpią te dni? Data zastrzeżona jest wiedzy samego Boga (por. Mk 13,32). Wierzący wezwany jest do Bożego przeżywania swojego życia bez względu na czasy, w których egzystuje. A jednak drzemie w nas chęć uczestnictwa w Bożej wiedzy o czasach ostatecznych, a szczególnie o dacie ostatecznie ostatecznej. Tej tajemnicy jednak Bóg Stwórca i Pan całego wszechświata nikomu nie powierzył, nawet swemu Synowi.

 
foto061.jpg
Aktualnie On-line
Naszą witrynę przegląda teraz 478 gości