20 listopada 2018
II Niedziela Adwentu Rok C PDF Drukuj Email
Wpisany przez ks. Jakub   

AUTOR: ks. dr Marek Jawor - biblistaalt

II Niedziela Adwentu Rok C - Łk 3,1-6 – 06.12.2015

Historyczne umocowanie życia i misji Jezusa Chrystusa jest obecnie poza wszelką dyskusją. Zawdzięczamy to takim kapitalnym fragmentom tekstu biblijnego, jak Łk 3,1-6. Plejada władców, którą funduje nam św. Łukasz w dwóch pierwszych wersetach perykopy (Łk 3,1-2) jest poświadczona przez inne poza biblijne źródła. Cezar Tyberiusz, Poncjusz Piłat, Herod, Filip, Lizaniasz, Annasz i Kajfasz zostali przez niesłychaną liczbę uczonych wzięci pod lupę. Wyniki tych badań są jednoznaczne. Wszyscy oni są postaciami historycznymi  czyli mężczyznami, którzy w pewnym okresie dziejów ludzkości żyli i pełnili określone urzędy. Wszyscy oni żyli i pracowali mniej więcej w tym samym czasie, choć nie w tym samym miejscu. I tak pokrótce.

Cezar Tyberiusz panował od 14 do 37 r. n.e. (świadomie piszę „naszej ery”, aby w tym tekście unaocznić poza biblijne źródła) w Rzymie nad całym Cesarstwem Rzymskim. Poncjusz Piłat był w latach 26-36 n.e. namiestnikiem cesarz na terenie ówczesnej Judei. Herod i Filip byli synami Heroda wielkiego i rządzili rzymskimi prowincjami Galilei i Iturei-Trachontu. Jedynie postać Lizaniasza władającego Abileną jest nam szerzej nie znana. Tym niemniej historyczne umocowanie wydarzeń, jakie zostaną przedstawione przez autora natchnionego jest bezsporne. Nie tylko postaci, ale również i regiony wymieniane w tekście przez Ewangelistę są historycznie poświadczone.

Niektóre z tych postaci, jak Tyberiusz, Filip czy Lizaniasz obecne są w Ewangelii wg św. Łukasza jedynie w tym miejscu. Pozostałe czyli Piłat, Herod oraz Kajfasz i Annasz jeszcze pojawią się na kartach Trzeciej Ewangelii. Wśród nich szczególne miejsce przynależeć będzie Piłatowi oraz Herodowi, których życie przeplatać się będzie mocno z działalnością Jezusa Chrystusa. Zwłaszcza ostateczne rozstrzygnięcia dotyczące męki i śmierci Syna Bożego rozegrają się w tym zadziwiającym trójkącie Jezus – Piłat – Herod (por. Łk 23).

Zdumiewa pieczołowitość, z jaką św. Łukasz zakorzenia w historii powszechnej życie i działalność Jezusa Chrystusa. Choć w gruncie rzeczy nie ma się czemu dziwić. Próby zanegowania historyczności pobytu na ziemi Syna Bożego miały miejsce od samego początku działalności pierwotnego Kościoła. Stąd Ewangelista rozumiał, iż istnieje konieczność upewnienia o rzeczywiście historycznym pobycie Boga w ludzkim ciele na ziemi. Po wielu gruntownych badaniach współcześnie pozostaje bezspornym fakt, że w piętnastym roku panowania cezara Tyberiusza czyli ok. 28/29 roku naszej ery na arenie ludzkiej historii pojawili się najpierw mężczyzna nazywający się Jan Chrzciciel, a następnie mężczyzna nazywający się Jezus z Nazaretu. I każdy logicznie i uczciwie myślący, i wcale niekoniecznie wierzący!, przyjmuje tę prawdę, podobnie, jak przyjmuje, że król Władysław Jagiełło walczył pod Grunwaldem z krzyżakami. Ot po prostu prawda historyczna.

Przejście od historyczności Postaci do wiary, że jest to Syn Boży, Zbawiciel świata nie jest już takie oczywiste. Wymaga specjalnego daru samego Boga, który nazywamy łaską. Św. Paweł zaświadcza, że nikt bez pomocy Bożej nie może złożyć wyznania wiary, iż „Panem jest Jezus” (por. 1 Kor 12,3). Bóg jednak nie uprawia ekskluzywizmu w przydzielaniu Tego Daru. Każdy może starać się otrzymać ten cudowny Przywilej. Nikt nie jest wykluczony z możliwości otrzymania łaski wiary!

Nie rozumiem, nie pojmuję i nie chcę wiedzieć, jak można żyć bez wiary? Życie ma sens dla mnie tylko jeśli wierzę. Proste zaspokajanie potrzeb życiowych opartych wyłącznie na ziemskim materializmie jest przerażająca mnie wizją. Wierzę, stąd żyję pełnią życia. Żyję szczęśliwy, jeśli wierzę. Nie wierzę. Nie żyję? Nie tak mocno. Lecz jedynie wegetuję. Wiara napędza mnie i motywuje. Uskrzydla i podnosi. Pozwala przekraczać moje ograniczenia i kieruje nieustannie ku wyżynom. Nigdy w dół. Zawsze w górę. Ku temu, co lepsze, piękniejsze, wznioślejsze i bardziej wolne. Pozwala przekraczać ograniczenia i ułomności. Daje siłę do szlachetnego życia. Ustawia właściwą perspektywę życiową. Nakierowuje na właściwe tory. Ostatecznie kieruje ku Temu, dzięki któremu żyję, poruszam się i jestem. Jestem, bo istnieję. Istnieję, bo wierzę. Wierzę, bo Bóg Istnieje.

 
foto088.jpg
Aktualnie On-line
Naszą witrynę przegląda teraz 485 gości