21 listopada 2018
Niedziela Chrztu Pańskiego rok C PDF Drukuj Email
Wpisany przez ks. Jakub   

AUTOR: ks. dr Marek Jawor - biblistaalt

Niedziela Chrztu Pańskiego Rok C - Łk 3,15-16.21-22 – 10.01.2016

Karkołomne jest połączenie dwóch odrębnych fragmentów Ewangelii wg św. Łukasza w jedną całość. Motyw zespolenia jest w sumie oczywisty. Druga część stanowi bowiem bezpośrednie dopełnienie słów Jana Chrzciciela z Łk 3,16. Ponadto w tekście Trzeciej Ewangelii istnieje pewna nieciągłość związana z zrelacjonowaniem przez autora natchnionego faktu uwięzienia Proroka znad Jordanu przez Heroda przed chrztem Jezusa (por. Łk 3,19-20). W rzeczywistości miało on miejsce zanim Jan został zaaresztowany. Także część słów Janowych i redakcyjne podsumowanie z Łk 3,17-18 nie są obecne w perykopie przeznaczonej na Święto Chrztu Pańskiego.

Warto przy tej okazji uzmysłowić sobie, że św. Łukasz dokonał tutaj pewnego usystematyzowania wydarzeń ze względów teologicznych. Najpierw kończy publiczną działalność Jana Chrzciciela w Łk 3,20 i dopiero po tym fakcie umieszcza rozpoczęcie publicznej działalności przez Jezusa Chrystusa, której chrzest jest pierwszym wydarzeniem.

Św. Łukasz rozpoczyna scenę chrztu Jezusa kapitalnie budując napięcie. Obecni wokół Jana Chrzciciela ludzie zaczynają bowiem zadawać pytanie, czy przypadkiem nie jest on oczekiwanym mesjaszem (por. Łk 3,15)? Napięcie tłumów oddaje trzeci ewangelista przy pomocy greckiego czasownika prosdokao czyli „oczekiwać, czekać”. W całym swoim Dziele św. Łukasz posługuje się nim jedenaście razy (Łk 1,21; 3,15; 7,19.20; 8,40; 12,46; Dz 3,5; 10,24; 27,33; 28,6x2), podczas gdy u św. Mateusza pojawia się tylko dwa razy (Mt 11,3; 24,50) i jeszcze w 2 Liście św. Piotra (3,12.13.14). Jest to zatem jeden z czasowników należących do języka św. Łukasza. W Łk 1,21 lud niecierpliwie oczekuje pojawienia się kapłana Zachariasza po zakończeniu przez niego służby w Świątyni. W Łk 3,15 zaś tłumy widząc działalność Proroka znad Jordanu stają się rozgorączkowane i zaczynają oczekiwać konkretnej deklaracji ze strony Jana. Czas dojrzał i ludzie odczuwają to napięcie. To bolesne oczekiwanie św. Łukasz oddaje właśnie poprzez prosdokao.

Związane z tym oczekiwaniem rozgorączkowane dyskusje i wszelkiej maści deliberacje autor natchniony oddaje przy pomocy czasownika dialogidzomai  („rozmawiać, dyskutować, argumentować”), który pojawia się jedynie w tradycji synoptycznej – Mt 16,7.8; 21,25; Mk 2,6.8x2; 8,16.17; 9,33; 11,31; Łk 1,29; 3,15; 5,21.22; 12,17; 20,14. Oddaje on ideę nie tylko samych dyskusji, ale również stojących za nimi doświadczeń i przemyśleń. W Łk 1,29 Maryja rozważa, jakie jest znaczenie słów wypowiedzianych do Niej przez Bożego Posłańca. Jest oczywiste, że nie chodzi o krótkotrwałe rozważenie pewnej kwestii, ale o dogłębną medytację i kontemplację przekazanych Jej słów. Również w Łk 3,15 Ewangelista przy pomocy czasownika podkreśla, że rozważania tłumów nie były pustą i bezpodstawną gadaniną, lecz konstruktywną i silnie zogniskowaną na temacie dyskusją. Roztrząsania tłumów nie były zawieszone w próżni, ale posiadały konkretne podłoże, w tym wypadku związane z działalnością Jana Chrzciciela.

Tematem tych rozważań było zagadnienie ewentualnego bycia przez Jana Chrzciciela oczekiwanym i prorokowanym Mesjaszem (gr, Christos). Św. Łukasz używa rzeczownika Christos w różnych przypadkach dwanaście razy w swojej Ewangelii – Łk 2,11.26; 3,15; 4,41; 9,20; 20,41; 22,67; 23,2.35.39; 24,26.46. W Łk 2,11 i 2,26 tytuł jest połączony z Osobą nowonarodzonego w Betlejem Chłopca o imieniu Jezus, syna Maryi i Józefa z Nazaretu. Tymczasem w Łk 3,15 to Jana Chrzciciel otrzymuje w oczach tłumów możliwość bycia upragnionym Mesjaszem. Ta wzmianka autora Trzeciej Ewangelii pokazuje, jak wielkimi szacunkiem i poważaniem cieszył się Prorok znad Jordanu w oczach Jemu współczesnych. Nie mógł być tuzinkową osobowością, jeśli ludzi widzieli w Nim mesjański potencjał. Nie taka była jednak Jego misja.

Jan Chrzciciel był świadomy roli, jaką odgrywa w Bożych planach. Jego zadanie było ogromnej wagi. Stanowił forpocztę zbawienia, które Bóg przygotował dla ludzi poprzez życie i działalność Swego Syna Jezusa Chrystusa. Choć ludzie oczekiwali i nawet myśleli o Jego mesjańskim posłannictwie, to jednak nie poszedł na łatwiznę i lep taniej popularności. To nie ludzkie oczekiwania i domysły decydują o Bożych wyborach! Prawdziwe Boże plany rozgrywają się zupełnie poza ludzkim sposobem rozumowania i najczęściej stanowią wielką zagadkę dla tej części rodzaju ludzkiego, która zostaje dotknięta jakimś wyjątkowym Bożym dziełem. Spodziewali się człowieka jako mesjasza, a otrzymali Syna Bożego jako Mesjasza!

Ile razy już było tak w naszym życiu? Spodziewaliśmy się czegoś innego od Boga, a otrzymaliśmy Boży Dar! Pragnęliśmy spełnienia naszych oczekiwań i marzeń, a dostaliśmy nie satysfakcjonujące nas szare zadania do wykonania. Myśleliśmy, że Bóg nachyli się łaskawie ku naszym sprawom, a otrzymaliśmy niepewność wysłuchania naszych modlitw. Nieustająca tajemnica Bożego działania w życiu człowieka wierzącego. Bądźmy otwarci! Bóg jeszcze nie jeden raz może wkroczyć w nasze życie, choć zazwyczaj w zupełnie inny sposób niż się spodziewamy.

 

 
foto088.jpg
Aktualnie On-line
Naszą witrynę przegląda teraz 779 gości