21 listopada 2018
Niedziela Palmowa rok C PDF Drukuj Email
Wpisany przez ks. Jakub   

AUTOR: ks. dr Marek Jawor - biblistaalt

           

                                    

VI Niedziela Wielki Post Palmowa Rok C – Łk 22,14-23,56 – 22.03.2016

Życie ludzkie nieuchronnie zmierza w stronę rozstrzygających jego fragmentów. Wyznaczone planem Bożym wydarzenia muszą się wypełnić. Dotyczy to szczególnie spraw o wyjątkowym znaczeniu zbawczym. I niekoniecznie są to wydarzenia idylliczne i łatwe do zaakceptowania. Brutalność i przemoc bywają wpisane w optykę Bożej sprawiedliwości. Życie ziemskie Syna Bożego miało swój gwałtowny, ale wcale nie tragiczny (!) koniec w sekwencji dramatyczny faktów, które dopełniły ostatecznie misterium zbawienia ludzkości wyznaczone przez Boga Ojca. Św. Łukasz opisuje te wydarzenia w dwudziestym drugim i dwudziestym trzecim rozdziale swojej Ewangelii w Łk 22,14 – 23,56.

Prezentację tych ostatnich wydarzeń z życia Jezusa Chrystusa autor natchniony rozpoczyna w Łk 22,14 sformułowaniem „gdy nadeszła pora”, za którym stoi greckie kai hote egeneto hē hōra. Składa się ono z dwóch połączonych ze sobą części: wyrażenia „gdy nadeszła” (kai hote egeneto) i rzeczownika „pora”, które jest tłumaczeniem greckiego hōra oznaczającego pierwszorzędnie „godzina”.

Zwrot „gdy nadeszła” jest wyrażeniem typowym dla św. Łukasza. Dosłownie greckie kai hote egeneto oznacza „a kiedy stało się”. Pojawia się ono trzy razy w trzeciej Ewangelii (Łk 2,42; 6,13; 22,14) zawsze w odniesieniu do czasowego umiejscowienia jakiegoś rozciągniętego wydarzenia. Istotne jest, że sformułowanie nie odnosi się do jednego momentu, ale w mówi o sekwencji różnych wydarzeń składających się na całość pewnego większego faktu. Jezus, kiedy miał dwanaście lat udał się do Świątyni razem z rodzicami (Łk 2,42). Nie chodzi tylko o samo pójście, ale o wszystko, co się podczas tej pielgrzymki Świętej Rodziny wydarzyło. Podobnie w Łk 6,13 nie chodzi tylko o poranek, ale o wszystkie wydarzenia, które się podczas niego wydarzyły. Wreszcie w Łk 22,14 rozpoczynając opis męki Ewangelista przy pomocy tego sformułowania odnosi się nie tylko do jednej sprawy z życia Jezusa, ale oznacza nim całokształt wydarzeń związanych z ostatnimi ziemskimi dniami Syna Bożego.

Czas trwania tych wydarzeń oddany jest w Łk 22,14 rzeczownikiem „godzina” (gr. hōra) poprzedzonym rodzajnikiem określonym . Odpowiada ona konstrukcyjnie 12 latom z Łk 2,42 oraz porankowi z Łk 6,13. W Łk 22,14 nie jest to oczywiście godzina w znaczeniu 60 minut, ale jest to „godzina teologiczna” czyli czas konieczny do zaistnienia wydarzeń ściśle powiązanych z ekonomią zbawienia. Takie znaczenie terminu hōra występuje już w Łk 7,21, gdzie uzdrawiająca działalność Jezusa, która wymagała znacznie więcej czasu w znaczeniu fizycznym, oddana jest tym właśnie wyrazem. W Łk 22,14 Ewangelista odnosi się nie tylko do bezpośrednio następującego po wyrażeniu wydarzenia, ale i konotuje czas trwania wszystkich zdarzeń związanych z pasyjnymi sprawami z życia Jezusa. Cała męka i śmierć Chrystusa są dla św. Łukasza teologicznym czasem, biblijnym hora, wypełnionym zbawczą działalnością Syna Bożego pełniącego odwieczne plany Boga Ojca.

Pasyjna misja Jezusa rozpoczyna się od ciekawego szczegółu. Otóż zasiada On razem ze swoimi apostołami do stołu. To jedyny moment w całej Ewangelii wg św. Łukasza, kiedy najbliżsi uczniowie mogą spożyć posiłek razem z Mistrzem. Ewangelista zachowuje hierarchię w prezentacji ich wspólnego posiłku. Najpierw do stołu zasiadł Nauczyciel (gr. anepesen), a następnie Jego uczniowie – hoi apostoloi - (por. Łk 22,14b). Pomiędzy nimi zachodzi szczególna bliskość i przyjaźń, co autor natchniony oddaje zwrotem „z Nim” (gr. sun autō). Używając sformułowania „apostołowie z Nim” św. Łukasz zaznacza, że chodzi o Dwunastkę, która towarzyszyła Jezusowi podczas Jego ewangelizacyjnej działalności (por. Łk 8,1). Wydarzenie, które za chwilę nastąpi rozegra się zatem wyłącznie pomiędzy Jezusem i dwunastoma Jego najbliższymi uczniami.

Miejsce człowieka wierzącego w Jezusa Chrystusa znajduje się zawsze „z Nim”. Nigdy obok. Nigdy przy. Nigdy za. Nigdy przed. Zawsze z Nim. On nam przewodzi, a równocześnie jest tak blisko, jak nikt inny nigdy blisko nas nie będzie. Przywilej fizycznej bliskości Jezusa zarezerwowany został dla owych bezpośrednich świadków Jego ziemskiej działalności. Nam pozostawiono bliskość innego rodzaju; więź i relację intymną na poziomie ducha i serca. Patrząc oczami ciała jest ona niewiele znacząca. Jednak spoglądając obliczem duszy moc tej relacji jest niezwykła i przemieniająca na poziomie ludzkiego ducha. Godzina pasyjnych wydarzeń jest szczególnie korzystnym czasem do nawiązania i pogłębienia duchowego bycia „z Jezusem”. Nie wolno zaprzepaścić tej szansy, którą otrzymujemy. Można przejść Misteria paschalne obok. Można oglądać Pasję z boku jako widz. Można nawet ją zlekceważyć. Można jednak, i należy!, przeżyć Godzinę zbawczego cierpienia Jezusa u Jego boku czyli razem z Nim.

 

 
foto090.jpg
Aktualnie On-line
Naszą witrynę przegląda teraz 762 gości